Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 grudnia 2012

Blok karobowy

Wielu z nas pamięta smak, lub przynajmniej wygląd popularnego w PRL-u bloku czekoladowego. Ja ten smak bardzo lubię, i od czasu do czasu sobie serwowałam, ale odkąd jestem mamą karmiącą małego alergika (czyli już prawie 2,5 roku!), muszę uważać na pospolite alergeny, m.in. kakao, mleko, orzechy. Chciałam zrobić słodką niespodziankę starszej córce (ma prawie 2,5 roku), a jednocześnie przyrządzić deser, który bez obawy o zdrowie młodszej córki będę mogła jeść.
Korzystałam z przepisu, który dostałam kiedyś od koleżanki na taki "tradycyjny" blok, ale dostosowałam go do naszych potrzeb.




środa, 8 sierpnia 2012

Szybka szarlotka

Szarlotka to jedno z podstawowych ciast, ma mało składników, jest proste w wykonaniu, więc jest w sam raz dla zapracowanych ;) Zwykle szukałam jednak bardziej wymyślnych ciast i za pieczenie szarlotki się nie zabierałam. Teraz gdy wypieki z czekoladą i innymi pysznościami są dla mnie niedostępne, przyszedł czas na szarlotkę. Niestety większość margaryn zawiera mleko, więc jakiego tłuszczu użyć? Już miałam próbować lepienie kruchego ciasta na oleju, kiedy przypomniałam sobie o istnieniu smalcu. Znalazłam rewelacyjny przepis na kruche ciasto bez nabiału (moja mama do kruchego zawsze dodaje śmietanę) http://www.smaczny.pl/forum/topic/5407-kruchy-jablecznik-na-smalcu/.





poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Tarta mirabelkowa

Śliwka mirabelka jest mało popularnym owocem w naszym kraju. Maleńkie żółte owoce najpierw dojrzewając emitują przepyszny śliwkowy zapach, żeby zaraz potem tłumnie opaść na ziemię. A wtedy mirabelki momentalnie się psują, emitując tym razem zgniły zapach, w dodatku zanieczyszczają trawniki i chodniki, przyklejają się do obuwia i przyciągają muchy i osy. Stąd mieszane uczucia towarzyszące mirabelkom. W zasadzie nie można ich kupić. Momentalnie się psują, trudno się drylują, są kwaśne i albo są twarde, albo rozpadające się. Za to są niemal wszędzie. Kilka drzew rośnie pod moim blokiem. Wyskoczyłem na chwilę i zebrałem ilość w sam raz na tartę. Francuzi mają swoją tarte aux mirabelles, ja mam swoją tartę mirabelkową. Tej francuskiej nie jadłem, więc o podobieństwach czy różnicach się nie wypowiem, za to moja wyszła wyśmienita (tzn. tak kwaśna i jednocześnie słodka, że jej smak czuje nadal mimo upływu kilku dobrych godzin).



niedziela, 15 stycznia 2012

Krówka mikrofalówka

Na przepis natknąłem się w serwisie "Cooking for Engineers" czyli po naszemu "Gotowanie dla inżynierów". Po przeprowadzce do nowej kuchni potrzebujemy trochę czasu żeby się zaadaptować. No i musimy wymienić kuchenkę. Ale mamy teraz mikrofalówkę. Piekielny wynalazek. Można za jego pomocą dość szybko samemu zrobić krówki.







piątek, 9 grudnia 2011

Stefanka vel Miodownik

Przepis na to ciasto znajduje się na pierwszej stronie mojego zeszytu z przepisami, bo to jedno z moich ulubionych ciast. Piekę je jednak tylko kilka razy do roku, aby się zanadto nie przejadło. Poza tym przepis ten jest przyjazny dla osób mających mało czasu, bo pracę nad nim można rozłożyć w czasie. Placki z ciasta można po upieczeniu zapakować w folię, by się nie zeschły, i odłożyć najlepiej w chłodne miejsce (nie musi to być lodówka), na kilka dni. Ciasto przekładamy minimum jeden dzień przed planowaną konsumpcją, żeby placki wystarczająco nasiąkły masą.





wtorek, 11 października 2011

Soczyste muffinki z gruszkami i czekoladą

Uwielbiam muffinki, odkąd tylko zaczęłam je piec. Niby to tylko babeczki, a jednak mają coś w sobie specjalnego. W tej chwili już nie pamiętam, co skłoniło mnie do zakupu pierwszych foremek muffinkowych. Pamiętam tylko, że moja pierwsza porcja muffinek wylądowała w papierowych papilotkach bez usztywnienia, w piekarniku powstała z tego jedna masa z papierkami w środku, wszystko się rozlało.
Na szczęście do muffinek z gruszkami podeszłam już w pełni profesjonalnie, żadnych wpadek nie było. Były natomiast zachwyty nad smakiem i urokiem tychże. A że przepis odkryłam jesienią (gdzieś na Wielkim Żarciu), kiedy sezon gruszkowy był w pełni, to często gościły na naszym stole. W tym momencie są moim (i Robala chyba też) numerem jeden na topliście muffinkowej, lepszych nie jadłam. A i nasza 14-miesięczna córka stała się ich wielbicielką (tylko w wersji bez czekolady), dopóki widzi je w pobliżu nie chce jeść nic innego.


wtorek, 9 sierpnia 2011

Słodki Yorkshire Pudding

Yorkshire Pudding jest daniem prosto z Wysp Brytyjskich. Oryginalnie jest spożywany jako przekąska przed pieczenią. Pozwala jakoś zagospodarować sos, który wytapia się z pieczonego mięsa. Brytyjczycy odstawiają upieczoną sztukę mięsa do wystygnięcia, a na rozgrzany w brytfannie tłuszcz leją słone ciasto, z którego wychodzi właśnie tytułowy pudding. Nie ma on nic wspólnego z budyniem, który też określa się jako pudding, czy z kaszankowatym wyrobem zwanym black pudding.
Ja postanowiłem przywołać tutaj słodką wersję tego przepisu zaznaczając, że nie różni się on wcale (no, poza procesem pieczenia) od przepisu na naleśniki. Stąd gorąco polecam.




poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Muffinki z rabarbarem

Na zakończenie sezonu rabarbarowego przedstawię Wam, drodzy czytelnicy, muffinki rabarbarowe. Upiekłam je z ostatnim rabarbarem, jaki dostałam na bazarku, więcej już nie będzie w tym roku. Muffinki są soczyste, lekko kwaśne w smaku, i sycące :)








poniedziałek, 20 czerwca 2011

Dżem rabarbarowy z wanilią


Rabarbaru używam rzadko, nie jest popularny w naszej kuchni. Ale może od tej pory będzie ;) Sezon na rabarbar jakby się już kończył, przynajmniej na naszym bazarku, więc trzeba z tego skorzystać. Pierwsza próba rabarbarowa już za mną, muffinki były pyszne, niestety nie robiłam zdjęć podczas ich przyrządzania, więc na blogu zagoszczą innym razem.
Teraz pora na dżem. Przepis czekał w zanadrzu już co najmniej rok, ale w zeszłym roku rabarbaru nie jadłam, bo jest niezbyt zdrowy dla kobiet w ciąży. Rabarbar zawiera kwas szczawiowy, zabierający z organizmu wapń. Można to obejść używając rabarbaru z nabiałem, wtedy rabarbar spożytkuje sobie wapń z tego nabiału, a nasz organizm zostawi w spokoju ;)
Wracając do przepisu, tutaj należą się podziękowania dla Tracie, która udostępniła go Robalowi.

wtorek, 17 maja 2011

Muffinki marchewkowe

Przepisów na ciasto marchewkowe jest mnóstwo. Gdy usłyszałam, że można upiec coś na słodko z marchewką to postanowiłam spróbować. Szukałam odpowiedniego przepisu i najlepiej sprawdził się u nas przepis z
White Plate. Na swoje potrzeby przepis nieco zmodyfikowałam, no i piekę to ciacho w formie muffinkowej.







wtorek, 3 maja 2011

Bananowe niebo

Czasem mamy ochotę na coś specjalnego, coś co sprawi, że poczujemy "niebo w gębie". A jeszcze gdy będzie to szybkie w przyrządzeniu, tym lepiej, bo ochota nie zdąży minąć.