środa, 4 kwietnia 2012

Kartacze vel Cepeliny

Kartacze to potrawa pochodzenia litewskiego, która zagościła w kuchni regionalnej Suwalszczyzny. Na Litwie noszą nazwę cepelinów, chociaż to określenie przyjęło się również w Polsce. Kartacze uważane są również za typową potrawę Podlasia co jest w dużej mierze konsekwencją ostatniej reformy administracyjnej. Odpowiednikami kartaczy są ogólnopolskie pyzy z mięsem. Z kolei na Ślůnsku będą to klůski čorne (czarne kluski) z tą różnicą, że czarne kluski śląskie nigdy nie zawierają mięsa (podobnie jak zwyczajne kluski śląskie), a w Czechach będzie to jedna z odmian wszechobecnych knedlików.
Od wymienionych form klusek kartacze różnią się  przede wszystkim rozmiarem. Są dużo większe niż typowe pyzy. Różnią się też kształtem. Są wydłużone niczym piłka do rugby. Chociaż mój kolega z Augustowa twierdzi, że kartacze są kuliste niczym pyzy (tyle, że większe), a to cepeliny są wydłużone i przypominają kształtem właśnie sterowce.


czwartek, 15 marca 2012

Roladki z wątróbki

Tematem dzisiejszego wpisu będzie wątróbka. Jest to ta część zwierzęcia, którą zalicza się do klasy "podroby", podobnie jak serca, płuca, nerki, żołądki czy ozory. Podroby ostatnio straciły na popularności, prawdopodobnie dlatego, że bardzo trudno wydobyć z nich atrakcyjne walory smakowe.
Wątróbka - czy to wieprzowa czy drobiowa - nie ma zbyt wielu zwolenników. Ma gąbczastą konsystencję, intensywny zapach i gorzkawy smak, który zawdzięcza pozostałościom krwi i przede wszystkim żółci.
Jednak i na tym da się zapanować. Pozwoliłem sobie wziąć przepis na roladki z wątróbki owijane boczkiem wprost z kuchni serbskiej i dołożyć jeszcze suszoną śliwkę. Okazało się, że nie tylko ja wpadłem na ten pomysł i tego typu przepisów jest w Internecie kilka, w różnych wariantach.


niedziela, 11 marca 2012

Bundz smażony

Bundz jest owczym serem w typie twarogu, charakterystycznym dla Podhala. Ma charakterystyczny dla serów owczych smak, a w porównaniu do twarogu z mleka krowiego jest dużo bardziej wytrawny. Jeśli chodzi o zapach to sam o nim mawiam, że "śmierdzi capem", jednak to tylko kiepsko udawana złośliwość.
Na Podhalu knajpy często serwują smażony oscypek. Moim zdaniem dużo korzystniej wypada smażony bundz. Topi się niemal jak mozzarella, jednak w smażeniu sera chodzi głównie o to, żeby się nie roztopił, albo żeby się prawie roztopił. Ta granica bywa trudna do uchwycenia, stąd bardzo pomaga panierka z jajka i bułki tartej. Otrzymujemy szybko i małym nakładem pracy niezły przysmak. O ile oczywiście zakup bundzu nie jest problemem.


środa, 8 lutego 2012

Babka ziemniaczana

Babka ziemniaczana, podobnie jak wspomniana kiszka ziemniaczana, to danie typowo północno wschodnie. Można by napisać, że typowo podlaskie, gdyby nie było tak popularne na przykład na Kurpiach, a to prędzej Mazowsze. Inne nazwy to kartoflak, kugiel, rejbak czy bugaj. Zasłyszałem w telewizji, że współczesna babka, podobnie jak placki ziemniaczane, pochodzi z kuchni żydowskiej. Czyli "kugiel" powinien właściwie być wspomniany na początku listy nazw alternatywnych.
Jeśli chodzi o przepis to - niespodzianka! - jest on identyczny z przepisem na kiszkę ziemniaczaną, więc w dalszej części ułatwię sobie zadanie i podam link.


niedziela, 15 stycznia 2012

Krówka mikrofalówka

Na przepis natknąłem się w serwisie "Cooking for Engineers" czyli po naszemu "Gotowanie dla inżynierów". Po przeprowadzce do nowej kuchni potrzebujemy trochę czasu żeby się zaadaptować. No i musimy wymienić kuchenkę. Ale mamy teraz mikrofalówkę. Piekielny wynalazek. Można za jego pomocą dość szybko samemu zrobić krówki.







piątek, 9 grudnia 2011

Stefanka vel Miodownik

Przepis na to ciasto znajduje się na pierwszej stronie mojego zeszytu z przepisami, bo to jedno z moich ulubionych ciast. Piekę je jednak tylko kilka razy do roku, aby się zanadto nie przejadło. Poza tym przepis ten jest przyjazny dla osób mających mało czasu, bo pracę nad nim można rozłożyć w czasie. Placki z ciasta można po upieczeniu zapakować w folię, by się nie zeschły, i odłożyć najlepiej w chłodne miejsce (nie musi to być lodówka), na kilka dni. Ciasto przekładamy minimum jeden dzień przed planowaną konsumpcją, żeby placki wystarczająco nasiąkły masą.





środa, 16 listopada 2011

Kimbap

Znacie sushi? No tak, ostatnio było szczególnie modne, ale moda na ten japoński fastfood powoli przemija i już nie jest taki Ą-Ę. Ba! Ludzie nawet po domach kręcą sushi.
Pojawiła się nawet swojska mutacja - kaszi. Z kaszy zamiast z ryżu.
Mnie pewnego dnia korciło, żeby zrobić sushi z kiełbasą zamiast ryby. No ale to by było świętokradztwo!! Gorzej - prawdziwe towarzyskie seppuku!!!
Nic bardziej mylnego. Otóż Koreańczycy, naród przeze mnie niezwykle lubiany (głównie za kuchnię, no, w zasadzie prawie wyłącznie za kuchnię), opracowali własną przekąskę opartą na sushi. I to już kawał czasu temu.
Nazywa się kimbap. I jest w nim wszystko, jak w dobrej parówce. I jest lepsze niż sushi. Gdzieniegdzie mawiają na to koreańskie sushi. To sushi jest raczej japońskim kimbapem (abstrahując od tego co było pierwsze). O!