Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia koreańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia koreańska. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 listopada 2011

Kimbap

Znacie sushi? No tak, ostatnio było szczególnie modne, ale moda na ten japoński fastfood powoli przemija i już nie jest taki Ą-Ę. Ba! Ludzie nawet po domach kręcą sushi.
Pojawiła się nawet swojska mutacja - kaszi. Z kaszy zamiast z ryżu.
Mnie pewnego dnia korciło, żeby zrobić sushi z kiełbasą zamiast ryby. No ale to by było świętokradztwo!! Gorzej - prawdziwe towarzyskie seppuku!!!
Nic bardziej mylnego. Otóż Koreańczycy, naród przeze mnie niezwykle lubiany (głównie za kuchnię, no, w zasadzie prawie wyłącznie za kuchnię), opracowali własną przekąskę opartą na sushi. I to już kawał czasu temu.
Nazywa się kimbap. I jest w nim wszystko, jak w dobrej parówce. I jest lepsze niż sushi. Gdzieniegdzie mawiają na to koreańskie sushi. To sushi jest raczej japońskim kimbapem (abstrahując od tego co było pierwsze). O!

wtorek, 19 kwietnia 2011

Bibimbap

Sami przyznacie że tytuł posta brzmi dość zabawnie. O stworzenie takiego komicznego zlepka sylab podejrzewałbym prędzej gaworzącego bobasa niż dumny dalekowschodni naród. Bibimbap jest autentyczną i dość powszechną potrawą koreańską. Ostatnio zostało nawet wymienione w gazetce pewnych delikatesów, tyle, że autor zastosował mniej rozpowszechnioną transkrypcję, z czego wyszło z kolei pibimpap. Też można.
Z bibimbap zetknąłem się po raz pierwszy w samolocie do Incheon. W drodze powrotnej również podali, tak jak podczas każdej kolejnej podróży. Przyznam się, że nawet w wariancie samolotowym było smaczne.
Co to takiego? W skrócie ryż z mięsem, warzywami i jajkiem. Wszystko podane początkowo w postaci atrakcyjnej wizualnie kompozycji, która zostaje niebawem brutalnie zniszczona poprzez wymieszanie z pastą chili i olejem sezamowym. Ale przecież nie o oglądanie tu chodzi, tylko o wyśmienity smak i niebywałą przyjemność z jedzenia.


piątek, 18 lutego 2011

Kimchi

Korea, Kraj Kwitnącej Kapusty ;). Dzisiaj podzielę się z wami przepisem na kimchi, kimczi, gimchi, kim-chi czyli na piekielnie ostrą sałatkę z kapusty pekińskiej. Za ostrość wszechobecną w kuchni koreańskiej odpowiada głównie chili, spożywane w sporych ilościach pod przeróżnymi postaciami.
Podobno kimczi z kapusty wcale nie było pierwszym kimczi jedzonym na półwyspie koreańskim. Podstawowy wariant, ten z kapusty, z którym kojarzy się z reguły kimczi, nazywa się czasem baechu kimchi, ale są również wariacje z rzodkwi - kaktugi kimchi, ogórka - oisobagi kimchi czy też szalotek - buchu kimchi. Wielu Koreańczyków podaje kimczi do śniadania, obiadu i kolacji. Kimczi bywa grillowane, smażone samo lub w omlecie (kimchi jeon), dodawane do zupy (kimchi jjigae), czy nawet do pizzy.

W Polsce występuje wprawdzie zupka chińska o smaku kimczi, jednak jeśli chodzi o smak, to ma niewiele z kimczi wspólnego, no, może poza pikantością. Dlatego w dalszej części wpisu przedstawiam przepis na kimczi, żeby nie było żadnych nieporozumień.

poniedziałek, 7 lutego 2011

Kiełki na ostro

Można śmiało powiedzieć, że tradycyjna kuchnia koreańska przystawkami stoi. Główne dania nadal pozostają głównymi, tak jak głównymi bohaterami komedii Moliere'a byli arystokraci, ale najwięcej do powiedzenia zwykle miewali służący, czyli przystawki.
Dzisiejszy wpis nie będzie wprawdzie o głównej przystawce koreańskiego menu - kimchi, jednak dość mocno otrę się o ten temat prezentując sałatkę z kiełków sojowych na ostro. Powiedzmy: "kiełki a'la kimchi".




sobota, 29 stycznia 2011

Bulgogi

Ostatnio na łamach portalu ugotuj.to pojawił się wpis, przewidujący trendy w kuchni w roku 2011. Na pierwszym miejscu wymieniono kuchnię koreańską, zestawiając ze sobą kimczi i jeon. Oczywiście zdjęcie nijak do opisu nie pasuje, bo próżno szukać na fotce kimchi czy jeonu. Korzystając z "fali popularności" kuchni koreańskiej, która według dziennikarzy portalu ma szansę zalać nasze aneksy kuchenne, postanowiłem podzielić się z wami przepisem na bulgogi (pulkogi).
Nazwa na pewno nie brzmi apetycznie, a w ogóle czym jest to bulgogi? Z buldogami nie ma nic wspólnego, mimo stereotypowego postrzegania dalekowschodniego Azjaty jako bezwzględnego psożercy. Bulgogi to klasa potraw ze szlachetnej wołowiny. Tutaj konkretnie zaprezentuję jak zrobić bulgogi jungol, czyli gulasz z polędwicy wołowej po koreańsku.