Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sushi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sushi. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 listopada 2011

Kimbap

Znacie sushi? No tak, ostatnio było szczególnie modne, ale moda na ten japoński fastfood powoli przemija i już nie jest taki Ą-Ę. Ba! Ludzie nawet po domach kręcą sushi.
Pojawiła się nawet swojska mutacja - kaszi. Z kaszy zamiast z ryżu.
Mnie pewnego dnia korciło, żeby zrobić sushi z kiełbasą zamiast ryby. No ale to by było świętokradztwo!! Gorzej - prawdziwe towarzyskie seppuku!!!
Nic bardziej mylnego. Otóż Koreańczycy, naród przeze mnie niezwykle lubiany (głównie za kuchnię, no, w zasadzie prawie wyłącznie za kuchnię), opracowali własną przekąskę opartą na sushi. I to już kawał czasu temu.
Nazywa się kimbap. I jest w nim wszystko, jak w dobrej parówce. I jest lepsze niż sushi. Gdzieniegdzie mawiają na to koreańskie sushi. To sushi jest raczej japońskim kimbapem (abstrahując od tego co było pierwsze). O!

sobota, 28 maja 2011

Pasta Krewetkowa

Będąc z dłuższą wizytą na Dalekim Wschodzie, w Korei Południowej, nie zamierzałem poprzestać na lokalnej kuchni. W Tesco (a ściślej w Home Plus, czyli joint-venture Samsunga i Tesco -sic!- ), znajdującym się naprzeciwko hotelu, była knajpa sushi.
Mam tę świadomość, że "knajpa w Tesco" może się u nas w Polsce różnie kojarzyć, jednak knajpy w tamtejszym markecie prezentowały na tyle wysoki poziom, że zarezerwowano dla nich cały parter. Sushi na Dalekim Wschodzie jest troszkę inaczej postrzegane niż u nas. Przede wszystkim tam, skąd pochodzi, sushi plasuje się raczej bliżej fast-foodu niż segmentu ekskluzywnego. Więcej - w samej Japonii - ojczyźnie sushi, ale jednocześnie ojczyźnie ludzi zakręconych na punkcie technologii, coraz częściej wytwarzaniem sushi zajmują się roboty. Ale nie chodzi tutaj o żadne efektowne androidy, a raczej o sprzęty przypominające sokowirówki. Powoli ta technologia zaczyna się pojawiać i w Europie.
Ceny sushi też są dużo niższe, a oferta bardziej wyszukana. Dodatki, takie jak zielona herbata, czy nawet zupa miso, często bywają bezpłatne, co u nas jest zwyczajnie nie do pomyślenia.
Podczas jednej z wizyt zakosztowałem w maki (to te roladki z wodorostów, najczęściej kojarzone z sushi) z niezwykle smaczną pastą. Okazało się, że była to pasta z krewetek. Całkiem sprawnie udało mi się odtworzyć skład i smak w Polsce, dzięki czemu możemy się nią zajadać ilekroć najdzie nas ochota. Przepis na pastę krewetkową jest bajecznie prosty.