Po dłuższej przerwie wracamy z naszą radosną twórczością.
Zanosi się, że tym razem będzie słodko. Klopsiula na początek wzięła się za rabarbar.
Przepis już niebawem.
poniedziałek, 20 czerwca 2011
niedziela, 29 maja 2011
Duszona kapusta pekińska
W moim rodzinnym domu kapusta pekińska jedzona była wyłącznie na surowo, z reguły w połączeniu z kukurydzą konserwową, marynowaną papryką, korniszonem i majonezem. Przyznam, że znudziło mi się to połączenie i sama w swojej kuchni ani razu nie powtórzyłam tej mieszanki. Za to próbuję odkrywać nowe oblicza tej kapusty, jak poniżej widać, z pozytywnym skutkiem. W dodatku do ekspresowego przygotowania. Inspirowałam się przepisem znalezionym w książce "Potrawy dla wybrednych. W 10, 20 i 30 minut".
sobota, 28 maja 2011
Pasta Krewetkowa
Będąc z dłuższą wizytą na Dalekim Wschodzie, w Korei Południowej, nie zamierzałem poprzestać na lokalnej kuchni. W Tesco (a ściślej w Home Plus, czyli joint-venture Samsunga i Tesco -sic!- ), znajdującym się naprzeciwko hotelu, była knajpa sushi.
Mam tę świadomość, że "knajpa w Tesco" może się u nas w Polsce różnie kojarzyć, jednak knajpy w tamtejszym markecie prezentowały na tyle wysoki poziom, że zarezerwowano dla nich cały parter. Sushi na Dalekim Wschodzie jest troszkę inaczej postrzegane niż u nas. Przede wszystkim tam, skąd pochodzi, sushi plasuje się raczej bliżej fast-foodu niż segmentu ekskluzywnego. Więcej - w samej Japonii - ojczyźnie sushi, ale jednocześnie ojczyźnie ludzi zakręconych na punkcie technologii, coraz częściej wytwarzaniem sushi zajmują się roboty. Ale nie chodzi tutaj o żadne efektowne androidy, a raczej o sprzęty przypominające sokowirówki. Powoli ta technologia zaczyna się pojawiać i w Europie.
Ceny sushi też są dużo niższe, a oferta bardziej wyszukana. Dodatki, takie jak zielona herbata, czy nawet zupa miso, często bywają bezpłatne, co u nas jest zwyczajnie nie do pomyślenia.
Podczas jednej z wizyt zakosztowałem w maki (to te roladki z wodorostów, najczęściej kojarzone z sushi) z niezwykle smaczną pastą. Okazało się, że była to pasta z krewetek. Całkiem sprawnie udało mi się odtworzyć skład i smak w Polsce, dzięki czemu możemy się nią zajadać ilekroć najdzie nas ochota. Przepis na pastę krewetkową jest bajecznie prosty.
Mam tę świadomość, że "knajpa w Tesco" może się u nas w Polsce różnie kojarzyć, jednak knajpy w tamtejszym markecie prezentowały na tyle wysoki poziom, że zarezerwowano dla nich cały parter. Sushi na Dalekim Wschodzie jest troszkę inaczej postrzegane niż u nas. Przede wszystkim tam, skąd pochodzi, sushi plasuje się raczej bliżej fast-foodu niż segmentu ekskluzywnego. Więcej - w samej Japonii - ojczyźnie sushi, ale jednocześnie ojczyźnie ludzi zakręconych na punkcie technologii, coraz częściej wytwarzaniem sushi zajmują się roboty. Ale nie chodzi tutaj o żadne efektowne androidy, a raczej o sprzęty przypominające sokowirówki. Powoli ta technologia zaczyna się pojawiać i w Europie.
Ceny sushi też są dużo niższe, a oferta bardziej wyszukana. Dodatki, takie jak zielona herbata, czy nawet zupa miso, często bywają bezpłatne, co u nas jest zwyczajnie nie do pomyślenia.
Podczas jednej z wizyt zakosztowałem w maki (to te roladki z wodorostów, najczęściej kojarzone z sushi) z niezwykle smaczną pastą. Okazało się, że była to pasta z krewetek. Całkiem sprawnie udało mi się odtworzyć skład i smak w Polsce, dzięki czemu możemy się nią zajadać ilekroć najdzie nas ochota. Przepis na pastę krewetkową jest bajecznie prosty.
Etykiety:
owoce morza,
sushi
środa, 25 maja 2011
Kiszka Ziemniaczana
Dziś wybierzemy się na kulinarną wycieczkę w narwiańskie bagna, na Podlasie, w strony moich dziadków, skąd pochodzi ta niezwykle prosta potrawa. Co ciekawe jest ona lepiej znana w innych postaciach. Najbardziej znane są placki ziemniaczane, te w wersji słonej, trochę mniej znana jest babka ziemniaczana, innymi słowy kartoflak albo kugiel (chociaż żydowski kugiel należałoby chyba uznać za osobną potrawę). Spotkałem się również z innymi, zupełnie egzotycznymi nazwami tej ostatniej (na przykład rejbak czy bugaj). Kiszka ziemniaczana różni się od tamtych tym, że "opakowanie" dla ziemniaków stanowi nic innego tylko - kiszka.
Na świńskie jelita polowałem w Warszawie stosunkowo niedługo. W zasadzie skończyło się na wizycie na targu na rogu Wałbrzyskiej i Puławskiej. I niedługo potem powstała moja pierwsza własnoręcznie wypchana kiszka ziemniaczana.
Na świńskie jelita polowałem w Warszawie stosunkowo niedługo. W zasadzie skończyło się na wizycie na targu na rogu Wałbrzyskiej i Puławskiej. I niedługo potem powstała moja pierwsza własnoręcznie wypchana kiszka ziemniaczana.
Etykiety:
podlaskie,
regionalne
wtorek, 17 maja 2011
Muffinki marchewkowe
Przepisów na ciasto marchewkowe jest mnóstwo. Gdy usłyszałam, że można upiec coś na słodko z marchewką to postanowiłam spróbować. Szukałam odpowiedniego przepisu i najlepiej sprawdził się u nas przepis z
White Plate. Na swoje potrzeby przepis nieco zmodyfikowałam, no i piekę to ciacho w formie muffinkowej.
White Plate. Na swoje potrzeby przepis nieco zmodyfikowałam, no i piekę to ciacho w formie muffinkowej.
wtorek, 3 maja 2011
Bananowe niebo
Czasem mamy ochotę na coś specjalnego, coś co sprawi, że poczujemy "niebo w gębie". A jeszcze gdy będzie to szybkie w przyrządzeniu, tym lepiej, bo ochota nie zdąży minąć.
Etykiety:
deser
piątek, 29 kwietnia 2011
Bardzo słodkie ciasto "Hetmańskie"
Kolejny przepis zdobyty w czasach studenckich, podobnie jak przepis na pijany rodzynkowiec, pochodzi od mamy Ani i Eweliny (serdecznie pozdrawiam). Ciasto to piekę raczej na grubsze okazje, wymaga sporo pracy, ale końcowy efekt rekompensuje czas spędzony w kuchni. Trochę przypomina popularny miodownik.
Przygotujmy wcześniej wszystkie potrzebne składniki, a praca będzie szła sprawnie. Na początku trzeba upiec placki, w sumie trzy. Następnie, gdy placki stygną, przygotowujemy masę.
Przygotujmy wcześniej wszystkie potrzebne składniki, a praca będzie szła sprawnie. Na początku trzeba upiec placki, w sumie trzy. Następnie, gdy placki stygną, przygotowujemy masę.
Etykiety:
ciasta
Subskrybuj:
Posty (Atom)